Moda na powrót do naturalności

Moda na powrót do naturalności

Oglądając zdjęcia i nagrania kinowych czy muzycznych ikon sprzed lat, w wielu przypadkach można odnieść wrażenie, że aparycja gwiazd niewiele ma wspólnego z naturalnością. Wyskubane pęsetą, a następnie dorysowane kredką brwi, wyraźnie zaznaczone konturówką i szminką w odważnym kolorze usta, zalotne wachlarze sztucznych rzęs, nadto zaróżowione policzki… Mocny makijaż, choć, oczywiście, wciąż znajduje zastosowanie w pewnych okolicznościach, powoli wychodzi z mody, ustępując powracającej do łask naturalności. Poniżej przedstawiamy zatem sposoby na dyskretny i niemalże niewidoczny makijaż, który upiększa i podkreśla atuty urody, ale dla niewprawnego oka pozostanie niezauważony.

Na początek – podkład. Jakiego produktu użyć i jak go aplikować, aby wyglądał jak najbardziej naturalnie, a jednocześnie uczynił cerę jednolitą i nieskazitelną? Obecnie na rynku królują kremy koloryzujące, będące połączeniem pigmentów i pielęgnacyjnych produktów nawilżających. Taki krem warto nałożyć palcami – ciepło skóry sprzyja bowiem wtapianiu się kosmetyku w cerę. Jeśli jednak ręczna aplikacja podkładu nie spełnia naszych oczekiwań, w sprzedaży dostępne są różnego rodzaju pędzle i gąbeczki służące do dyskretnego pokrycia skóry koloryzującym kosmetykiem.

Jeśli cieszymy się cerą niemalże doskonałą, warto zaniechać nakładania korektora. Jeśli jednak borykamy się z różnego rodzaju wypryskami, zaczerwienieniami i popękanymi naczynkami, wówczas należy zastosować odpowiedni kamuflaż. Aby produkt maskował niedoskonałości, ale jednocześnie dyskretnie wtapiał się w skórę, musi być niemal idealnie dobrany kolorystycznie do podkładu – oba produkty powinny mieć ten sam odcień.

Choć róż i bronzer to kosmetyki niezwykle ważne i nie należy zaniechać ich używania, warto aplikować je tak, aby osiągnięty efekt przypominał dzieło natury. Dlatego też, pudrowe produkty w kamieniu zastąpmy kosmetykami w kremie. Lekka, kremowa konsystencja subtelnie wklepana w cerę zawsze wyglądać będzie naturalniej, niż pudrowa warstwa kosmetyku.

Matowe wykończenie na skórze z pewnością nie wygląda naturalnie. Dziś w modzie jest delikatny glow dobrze odżywionej i nawilżonej, wypoczętej cery. Dlatego puder należy aplikować wyłącznie na sferę T – czoło, nos i brodę – która przetłuszcza się najsilniej. Warto także zastąpić puder koloryzujący kosmetykiem transparentnym, który jedynie delikatnie matuje, ale nie oferuje dodatkowego krycia.

Jeśli nie przygotowujemy się na specjalną okazję, nie musimy zbytnio się wysilać i wymalowywać na powiekach pracochłonnego smoky eye czy wymagającej idealnej precyzji kreski wzdłuż górnej linii rzęs. Na co dzień świetnie sprawdzi się po prostu powieka podkreślona migotliwym cieniem o perłowym wykończeniu. Zewnętrzny kącik oka warto przy tym podkreślić nieco ciemniejszym, matowym cieniem, który zapewni spojrzeniu wyrazistość.

Brwi? Z pewnością nie muszą być idealne. Aby stworzyć naturalnie wyglądające obramowanie dla oka, wystarczy tylko odrobina matowego, brązowo-popielatego cienia i nieco wosku utrwalającego włoski.

Jeśli chodzi o makijaż ust, warto zaniechać nakładania konturówki i szminki. Na co dzień świetnie sprawdzi się odrobina błyszczyka lub po prostu balsam do ust.